Ulga IP Box: Słabe umowy i brak praw autorskich

Ulga IP Box funkcjonuje od 2019 roku. Ulga pozwala na rozliczanie zysków z projektów badawczo rozwojowych, powstałych w oparciu o prawa własności intelektualnej, stawką 5% podatku dochodowego. 12 % należności, które normalnie odprowadzilibyśmy do Urzędu Skarbowego zostaje zatem w kieszeni. Nic więc dziwnego, że zainteresowanych ulgą IP BOX w 2021 roku jest coraz więcej. W szczególności IP BOX zyskuje sławę wśród firm działających w branży IT, która to oparta jest przecież na własności intelektualnej.

 

Ulga IP BOX w IT – łatwa i przyjemna…

W teorii nie może być prościej. Programista tworzy kod, składający się na aplikację lub np. system SaaS, na bazie swoich umiejętności. Cały projekt powstaje w oparciu o prawa autorskie. Aplikacja zarabia, a my jako podmiot – właściciel, rozliczamy zyski po preferencyjnej stawce 5%.

 

W praktyce jednak sytuacja nie wygląda tak różowo. Problemy nastręczać mogą przede wszystkim umowy z programistami i duża rotacja pracowników, która jest specyfiką i zarazem zmorą branży.  Zastanawiając się nad ulgą IP BOX warto zacząć właśnie od analizy umów.

 

Niestety najczęściej tam, gdzie przebiega intensywny proces twórczy, mamy również bałagan w dokumentacji prawnej projektu. Bardzo często programy komputerowe pisane są przez zespoły programistów, zaś udostępniane szerokiemu gronu klientów za pośrednictwem tylko jednego podmiotu. Udostępniając program podmiot ten oświadcza najczęściej, że przysługuje mu pełnia praw autorskich umożliwiająca mu przeniesienie ich na kolejne podmioty, a także że nie narusza praw osób trzecich. W sytuacji nieuregulowania praw do powstałego kodu na poziomie tworzącego go zespołu programistów, przeniesienie praw autorskich do projektu jest nieskuteczne. Podmiot ten nie posiadając pisemnych umów nie może przekazać tych praw, ponieważ sam nie jest ich właścicielem. Konsekwencją nieważności przeniesienia praw na podmiot trzeci jest co do zasady odpowiedzialność odszkodowawcza, ale musimy pamiętać, że inne negatywne konsekwencje mogą wynikać z treści samej umowy. O problemach w zakresie ulgi IP BOX już nawet nie wspominamy.

 

Co mówi teoria?

Prawo autorskie  dla przejścia IP do programu komputerowego wymaga zawarcia umowy przeniesienia praw autorskich w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Umowa ta musi m. in. ściśle określać przedmiot tych praw oraz pola eksploatacji, na których dochodzi do ich przeniesienia . Brak określenia pól eksploatacji bądź określenie ich jedynie poprzez odwołanie się do „wszystkich istniejących pól eksploatacji” nie wyczerpuje warunków dla skutecznego przejścia praw autorskich do programu komputerowego.

 

Pisząc bardziej po ludzku. Umowa powinna być na tyle precyzyjna by bez trudu wskazać można było kod, do którego prawa reguluje oraz w jakim zakresie strony mogą z niego korzystać. Wtórne uregulowanie skumulowania praw po stronie podmiotu udostępniającego go dalej bywa nader trudne, przede wszystkim z uwagi na upływ czasu i ulotność pamięci ludzkiej. Bez szczegółowej ewidencji trudno wskazać, kto, kiedy i w jakim zakresie przygotował daną linię kodu. To z kolei bardzo mocno utrudnia wskazanie komu przysługują prawa autorskich. Dużo łatwiej więc zacząć od dobrej umowy.

 

Ewidencja kodu pod IP BOX

Z pomocą w określeniu przedmiotu praw autorskich konkretnych twórców przychodzą nam różne narzędzia przygotowane do wspólnego tworzenia kodów, tj. jak choćby gitHub. Dzięki zapisowi kodu w programach tego typu możemy wtórnie ustalić kto i kiedy napisał daną jego część. Problem pojawia się, gdy po upływie czasu okazuje się, że nasze ustne ustalenia nie były rozumiane w ten sam sposób przez wszystkie osoby zaangażowane w projekt. Warto więc od samego początku budowania wartości projektu zadbać o skuteczny przepływ IP na poziomie zespołu opracowującego program komputerowy. Brak regulacji w zakresie IP często prowadzi do znacznego obniżenia wartości projektu, a częstokroć czyni go niesprzedawalnym. Jednocześnie brak podstawy dysponowania projektem po stronie komercjalizującego go podmiotu, jak również brak udokumentowania dochodów ze zbycia IP po stronie poszczególnych programistów czyni niemożliwym skorzystanie z ulgi IP Box.

 

Czy da się naprawić braki?

Raczej tak. Oczywiście mogą zdarzyć się sytuacje, w których nie mamy prawa do danej linijki kodu, programista dawno już opuścił zespół i raczej nie zmusimy go by podpisał z nami „wsteczną” umowę.  Zawsze można napisać kod od nowa.

 

Czysty projekt - jak czysty kod

Przekornie wychodzi na to, że ulga IP BOX to nie tylko korzyści odnoszące się do oszczędności podatkowej, ale również przyczynek do uporządkowania struktur prawnych dla danych projektów i zapewnienia dla siebie pewności swobodnego przepływu IP. Ubieganie się o uzyskanie ulgi jest bowiem doskonałą okazją do uporządkowania systemu umów zawieranych z web developerami, zweryfikowania swojego podejścia do kwestii związanych z nabywaniem IP oraz ich zbywaniem, a także udokumentowania procesu tworzenia praw. Zatem oprócz możliwości skorzystania z ulgi zyskujemy zwiększenie wartości projektu wobec usystematyzowania jego struktury prawnej, co ma niebagatelne znaczenie w przypadku chęci jego zbycia, bądź znalezienia strategicznego inwestora.

 

Autor: Kinga Nowak

 

Czytaj więcej o uldze IP BOX:

 

Kontakt do specjalisty

Michał Wojciechowski

radca prawny

skontaktuj się

Czytaj także: ulga IP BOX

2021-02-23 09:23:42

Ulga IP Box: Kłopoty z upgradami i aktualizacjami

Jeśli korzystałeś już z ulgi IP BOX to wiedz, że pierwsze rozliczenie było proste. Schody zaczynają się na etapie aktualizacji aplikacji czy systemu, które przecież są naturalną częścią...

 

komentarze (0)

czytaj więcej

2020-11-27 10:27:37

Ulga IP Box: Opis stanu faktycznego na potrzeby interpretacji indywidualnej

Opis czynności wykonywanych w ramach prac nad oprogramowaniem oraz opis samego IP ma niebagatelne znaczenie dla uzyskania ulgi. Po pierwsze dlatego że, nieprecyzyjny opis może prowadzić do...

 

komentarze (0)

czytaj więcej